o codziennośći.... Strona: 2

Dodano: 2011-09-12 17:47

Osobiście uważam, że najciekawszym okresem życia jest okres studiowania. Przy pewnych załóżeniach oczywiście. Należy mieszkać w akademiku, nie przejmować się nauką, lubieć się bawić i mieć trochę kasy.
Codzienność jest męcząca, ale u mnie np. jest faza wzrostu. Po kilku latach stagnacji wszystko mnie na nowo jara tak samo jak miałem 18 lat. Pamiętam, jak się wchodziło w życie zawodowe to nie było łatwo. Obecnie akurat pracę mam dobrą to i nie przeszkadza mi jej czasochłonność. Żyję intensywnie i poza pracą. Niestety jest to na niekorzyść życia rodzinnego. Tutaj całkowicie się zgodzę z dziewczynami, których obowiązki domowe, dzieci oraz rozrywkowi partnerzy lub ewentualnie ich brak skutecznie zagospodarowuje każdy kawałek czasu. Kobiety mają znacząco gorzej w obecnych czasach, tylko wg moich spostrzerzeń w dużej mierze na własną prośbę. Życie zawodowe, życie rodzinne to wszystko wbija w kierat i zabiera przyjemności. Da się jednak temu zaradzić, wystarczy chcieć, ale to już dłuższa historia.


Nic tak mnie nie wnerwia na forum, jak usuwanie moich postów


Dodano: 2011-09-12 18:38

Żałuję tylko, że trudno mi połączyć hobby jakim było trenowanie sztuk walki z pracą. Wyjazdy służbowe itp. skutecznie rozwalają harmonogram treningów.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-09-12 19:06 Zmieniono: 2011-09-12 19:06

bambol napisał(a):
Osobiście uważam, że najciekawszym okresem życia jest okres studiowania. Przy pewnych załóżeniach oczywiście. Należy mieszkać w akademiku, nie przejmować się nauką, lubieć się bawić i mieć trochę kasy.
Codzienność jest męcząca, ale u mnie np. jest faza wzrostu. Po kilku latach stagnacji wszystko mnie na nowo jara tak samo jak miałem 18 lat. Pamiętam, jak się wchodziło w życie zawodowe to nie było łatwo. Obecnie akurat pracę mam dobrą to i nie przeszkadza mi jej czasochłonność. Żyję intensywnie i poza pracą. Niestety jest to na niekorzyść życia rodzinnego. Tutaj całkowicie się zgodzę z dziewczynami, których obowiązki domowe, dzieci oraz rozrywkowi partnerzy lub ewentualnie ich brak skutecznie zagospodarowuje każdy kawałek czasu. Kobiety mają znacząco gorzej w obecnych czasach, tylko wg moich spostrzerzeń w dużej mierze na własną prośbę. Życie zawodowe, życie rodzinne to wszystko wbija w kierat i zabiera przyjemności. Da się jednak temu zaradzić, wystarczy chcieć, ale to już dłuższa historia.


Ale jak ktoś ma pracochłonny kierunek, np. anglistyka i na dodatek lubi gromadzić dużpo książek i gratów, to nie polecam akademika, za dużo siana się płaci jak na tak mało miejsca, do akademców chodzi się na imprezy, ja muszę mieć na co dzień póki się uczę pokój 1nosobowy i święty spokój do pisania pracy



Dodano: 2011-09-12 19:31 Zmieniono: 2011-09-12 19:32

hmm, myślę, że najlepsze przede mną :D
Tymczasem klasa maturalna, i setki pytań, i obaw co dalej, i jak dalej...

Póki co raczej nie narzekam na monotonię i że szaro buro, choć czasem nic mi się nie chce i nie mam do niczego zapału, hehe, ale można i to nazwać potrzebą spokoju i poleniuchowania.
A na starość nie chciałabym zgrzybieć i zostać gderającą ruiną


'trwający chaos poczeka, posłuchaj jak noc szepta'


Dodano: 2011-09-12 19:50

litea napisał(a):
hmm, myślę, że najlepsze przede mną :D
Tymczasem klasa maturalna, i setki pytań, i obaw co dalej, i jak dalej...

Póki co raczej nie narzekam na monotonię i że szaro buro, choć czasem nic mi się nie chce i nie mam do niczego zapału, hehe, ale można i to nazwać potrzebą spokoju i poleniuchowania.
A na starość nie chciałabym zgrzybieć i zostać gderającą ruiną


no to przed Tobą kupa pracy, sama pamiętam, jak to było w maturalnej klasie, powodzenia:)



Dodano: 2011-09-12 20:09

Nadine1986 napisał(a):
no to przed Tobą kupa pracy, sama pamiętam, jak to było w maturalnej klasie, powodzenia:)


nie dziękuję, coby nie zapeszać :) mam jednak nadzieję, że jakoś się z tym uporam, choć nie, nie jakoś, tylko tak, aby było dobrze :)


'trwający chaos poczeka, posłuchaj jak noc szepta'


Dodano: 2011-09-12 20:32

Dasz radę :) <okok>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-09-12 20:55

Nadine1986 napisał(a):
[quote:534020b361="litea"]hmm, myślę, że najlepsze przede mną :D
Tymczasem klasa maturalna, i setki pytań, i obaw co dalej, i jak dalej...

Póki co raczej nie narzekam na monotonię i że szaro buro, choć czasem nic mi się nie chce i nie mam do niczego zapału, hehe, ale można i to nazwać potrzebą spokoju i poleniuchowania.
A na starość nie chciałabym zgrzybieć i zostać gderającą ruiną


no to przed Tobą kupa pracy, sama pamiętam, jak to było w maturalnej klasie, powodzenia:)[/quote:534020b361]Ja też pamiętam klasę maturalną W sumie "mało" ja pamietam :D to był mocno szalony czas :) Matura była fajna,gorszy był egzamin na prawko :o To był dopiero koszmar.



Dodano: 2011-09-12 21:01 Zmieniono: 2011-09-12 21:03

Ja z racji swojego wieku nie wiele już pamiętam , ale coś mi tam świta że też nie było lekko :) ale dałem rade , chyba...? <myśli> tak na pewno dałem rade <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-09-12 21:03

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

To ja mam inaczej niż CatGirl. Pewnie głównie przez charakter pracy. Nigdy nie chciałem mieć stałej i bezterminowej jak większość - wolę prace kontraktowe, choć one są z natury bardziej stresujące i ryzykowne. Ale za to na koniec mogę sobie powiedzieć, że coś zrobiłem, a nie że tylko robiłem.

Ideały mam nadal i to konkretne i na pewno mi starczą do końca życia za bardzo się przy tym nie zmieniając, bo mam zbyt dużo do zrobienia w związku z nimi, przynajmniej takie mam plany.

Hobby też starczą mi na długo. Jako dzieciak szczęśliwy byłem głównie wtedy, kiedy nastrzelałem dużo goli przeciwnikom w meczach klasowych. Nie przestanę być też fanem hokeja, bo tata był hokeistą. Za bardzo lubię też muzykę gitarową i przyrodę, zwłaszcza góry, więc to się też nie zmieni.

Dzisiaj np. brakuje mi motywacji, żeby pójść pobiegać, ale chyba się zmuszę, bo szkoda mi marnować pełni księżyca, a następna dopiero za miesiąc :).


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-09-12 21:20 Zmieniono: 2011-09-12 21:55

sprawa jest dla mnie prosta - upływ czasu - rutyna - starość - wymieranie - śmierć.
Młodość- poznajemy świat jesteśmy podekscytowani

Wiek średni - okres stabilizacji w naszym życiu - powoli przestajemy badać świat a próbujemy poukładać wszystko to co poznaliśmy - ( w tej fazie występują śluby, zakup nowego mieszkania z dala od rodziców)

Starość- brak zainteresowania światem , bądź nikle zainteresowanie zwłaszcza nowinkami, człowiek przygotowuje sie do opuszczenia świata, rozwija się w nim głównie miłość do wnucząt, oraz chęć przekazania zdobytych informacji innym pokoleniom.

Wniosek - człowiek ma zaprogramowane okresy w których zmienia podejście do świata, i nie ma na to rady,



Dodano: 2011-09-12 21:34

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Masterdeath napisał(a):
Młodość- poznajemy świat jesteśmy podekscytowani

Wiek średni - okres stabilizacji w naszym życiu - powoli przestajemy badac swiat a probujemy poukladac wszystko to co poznalismy - ( w tej fazie wystepuja sluby, zakup nowego meiszkanaia z dala od rodzicow)

Starosc- brak zainteresowania swiatem , badz nikle zaineteresowanie zwlaszcza nowinkami, czloweik przygotowuje sie do opuszczenia swiata, rozwija sie w nim glownie milosc do wnuczat, oraz chec przekazania zdobytych informacji innym pokoleniom.


- czytała Krystyna Czubówna, hehe.

W sumie to się z grubsza zgadzam, z pewnymi schematami nie ma co walczyć i na wiele rzeczy wpływu się nie ma, a na upływ czasu to już na pewno.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-09-13 13:46

Masterdeath napisał(a):
sprawa jest dla mnie prosta - upływ czasu - rutyna - starość - wymieranie - śmierć.
Młodość- poznajemy świat jesteśmy podekscytowani

Wiek średni - okres stabilizacji w naszym życiu - powoli przestajemy badać świat a próbujemy poukładać wszystko to co poznaliśmy - ( w tej fazie występują śluby, zakup nowego mieszkania z dala od rodziców)

Starość- brak zainteresowania światem , bądź nikle zainteresowanie zwłaszcza nowinkami, człowiek przygotowuje sie do opuszczenia świata, rozwija się w nim głównie miłość do wnucząt, oraz chęć przekazania zdobytych informacji innym pokoleniom.

Wniosek - człowiek ma zaprogramowane okresy w których zmienia podejście do świata, i nie ma na to rady,


W sprawie starości nie zgadzam się. Moja mama ma już 60 lat, a interesuje się światem bardziej niż niejeden znudzony życiem młody osobnik. Nie wiem, jakich starszych ludzi poznałeś, ale nie można myśleć tak stereotypowo.



Dodano: 2011-09-13 13:53

A ja się powtórzę... Masterdeath okres wzrastania i wieku średniego ok mogę sie zgodzic,ale starośc ?? :o Zdecydowanie powtórzę- To czas na nowo odkrywania i kontynuowania tego na co nie mieliśmy czasu "biegnąc" za pieniądzem.



Dodano: 2011-09-13 14:06

A wg mnie, obie strony mają rację co do starości. Zależy jaką drogę się wybierze. Jedni na nowo odkrywają świat, mają więcej czasu i odżywają, a drudzy zapadają się w fotelu, oglądają klan i czekają na śmierć z różańcem przed nosem. Kwestia podejścia, osobowości, i myślę też że jako tako zdrowia i otoczenia również.


'trwający chaos poczeka, posłuchaj jak noc szepta'


Dodano: 2011-09-13 14:42

litea napisał(a):
A wg mnie, obie strony mają rację co do starości. Zależy jaką drogę się wybierze. Jedni na nowo odkrywają świat, mają więcej czasu i odżywają, a drudzy zapadają się w fotelu, oglądają klan i czekają na śmierć z różańcem przed nosem. Kwestia podejścia, osobowości, i myślę też że jako tako zdrowia i otoczenia również.


Może tak być. Moja mama np. twierdzi, że jej ciekawość świata wynika z tego, że ma tak młodą córkę, jak ja i mamy dobry kontakt, chce wiedzieć dużo o moich zainteresowaniach, o świecie, itp. dużo czyta i rozmawia ze mną.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło